Banki będą starały się zrekompensować sobie straty, jakie ponoszą w wyniku szerzącego się kryzysu podnosząc opłaty za swoje usługi. A co za tym idzie sięgają do naszych kieszeni. Już od stycznia widać podwyżki, jeśli ktoś zaciągnął kredyty w frankach. W chwili obecnej, kiedy kryzys dopiero się zaczyna wiele banków liczy sobie prowizje w wysokości od trzech do nawet ośmiu procent. Rekordzistami w tej dziedzinie są banki mBank i MultiBank. W poprzednich latach ta marża nie przekraczała 1,5 procenta. Również ci, którzy zawarli umowy na kredyty hipoteczne z bankami w złotych nie mają powodu do radości, gdyż również i w tej walucie podniesiono oprocentowanie nawet do 2,2 procent w Banku Gospodarki Żywnościowej. Banki swoją politykę ukierunkowują w dwie strony pierwsza to, że będą pobierały zwiększone oprocentowanie za prowadzenie rachunku i za opłaty, jakich będziemy dokonywali, oraz drugi zwiększą oprocentowanie za kredyty gotówkowe, jakie będziemy starali się uzyskać. To właśnie prawdopodobnie czeka nas przez najbliższe lata.